Zwyciężczyni Rajdu Dakar 2011 dzieli tylko jeden dzień od podium w Limie. Jako jedyna kobieta nadal w wyścigu.
Laia Sanz jest o krok od osiągnięcia postawionego sobie celu w Rajdzie Dakar. Zawodniczka Gas Gas jedzie pomyślnie w ostatnim trudnym odcinku specjalnym w rajdzie, który odbywał się między Nasca a Pisco. Teraz tylko do końca jej zostało 29 km aby jutro stać się królową Dakar po raz kolejny.
Ubiegłoroczna mistrzyni, pozostaje nadal w wyścigu i w tym roku, mimo swej młodości, wykazała się dużą odwagą i dojrzałością. Tej katalońskiej dziewczynie udało się odzyskać siły i zmniejszyć zużycie motocykla aby zakończyć rajd Dakar. Dzisiaj minęła linię mety na 41 miejscu, a w ogólnym jest ona 40. Aby zakończyć ten rajd na takiej pozycji jak w tamtym roku czyli 39 miejscu, Laia musiałaby odzyskać prawie 11 minut. Przed nią jedzie Holender Daniel Willemsen. "W tym roku chciałam spróbować, aby być jedną z pierwszych 30, ale w tych okolicznościach nie było możliwości, był to rajd i wiele rzeczy się stało, ale jestem naprawdę dumna z tego, co zrobiłam i jak to zrobiłam. Nie będę podejmowała ryzyka,aby poprawiać swój wynik o jedno miejsce. Jedynym już moim celem jest zakończenie jutro tego rajdu".
Na mecie w Peru, Laia powiedziała, że był zachwycona: "Etapy w tym kraju były najlepsze i najpiękniejsze w całym wyścigu. Dzisiaj na przykład, podobały mi się wydmy których było dużo i poruszało się po nich dobrze. Czuję się bardzo szczęśliwa i mam nadzieję że tu jeszcze wrócę ".
![]() |
![]() |